Wyróżnione
Opublikowany w Lekcja polskiego, Lekcje o języku, poezja, romantyzm

Japońskie inspiracje

Photo by Pixabay on Pexels.com

Coraz częściej na szkolnych ławkach leżą mangi. Na korytarzach młodzi rozmawiają o anime. Cieszy mnie to, bo przez wiele lat czytelnicy japońskiej literatury byli traktowani jak uciekinierzy z cyrku osobliwości. W moim Koszalinie cosplayerzy anime, którzy chodzą sobie po parku, nadal wzbudzają sensację i często są ofiarami niemiłych komentarzy.

Myślę, że warto razem z uczniami odkrywać kulturę Japonii. Z doświadczenia wiem, że dzieła filmowe studia Ghibli to hit lekcji kinowych w szkole podstawowej. A jaka kopalnia motywów, tematów na zajęcia polonistyczne, wychowawcze!

Ostatnie miesiące to moje literackie podróże właśnie po Kraju Kwitnącej Wiśni. Dziś chciałabym zaproponować lekturę dwóch tekstów: Tronu we krwi  w reżyserii Akiry Kurosawy, a także Imperium chmur Jacka Dukaja.

Zacznijmy od filmu. Tron we krwi to adaptacja Szekpirowskiego Makbeta. Mogłabym tu długo opisywać, recenzować, itp., ale już wszystko zostało powiedziane/napisane przez panią Joannę Rożen tutaj: https://www.stentor.pl/files/produkty/pliki/89_fragment.pdf

A także przygotowane przez ZPE: https://zpe.gov.pl/pdf/PWzH8QN1x

Ile tam można stworzyć własnych ćwiczeń, ile kontekstów-prawda?

A teraz już coś ode mnie:

Do Dukajowego Lodu podchodziłam już kilka razy. Zawsze pokonuje mnie czas i to nieszczęsne wydanie, które ma chyba z pół metra grubości 🙂 Postanowiłam, że skoro jestem zakochana od niepamiętnych czasów w Lalce, sięgnę po Imperium chmur. Blurb mówi tak: „Pod koniec XIX wieku do cesarza Mutsohito trafia Stanisław Wokulski, emisariusz Kraju, Którego Nie Ma, aby zawrzeć sojusz oparty na odkryciu doktora Geista.:technologii metalu lżejszego od powietrza. W górskich stoczniach Hokkaido zbudowanych przez Juliana Ochockiego, pod osłoną chmur, powstaje ażurowa flota Cesarskiej Marynarki Nieba […]”. Myślę: cudownie! Dalsze losy Wokulskiego i Julek też tam jest!

Od razu słyszę w głowie: cudownie byłoby omówić to po lekturze Lalki! Można poszukać podobieństw i różnic metodą double-bubble. W środku znajdziemy wiele odniesień do Lalki, np. emisariusze z Kraju, Którego Nie Ma to O Ho Kyi i Wo Ku Kyi, co więcej firma Wokulskiego będzie nosiła nazwę Red Hand Ltd. Niech jednak nas to nie zmyli, nie zdradzając szczegółów, Wokulskiego nie będzie tam tak dużo, Juliana trochę więcej. Bo i Imperium nie jest książką, której podtytuł mógłby brzmieć: Dokończenie Lalki.

Co jednak ściśle łączy się z powieścią Prusa? Dukaj opisuje zmierzch ery samurajów, patynę, która osiada na tradycji. Do Nihonu wkracza nowoczesność. Japonki odwieszają kimona do szafy, a wkładają angielskie suknie. Samurajów, którzy zbuntowali się przeciwko nowym obyczajom Zachodu, spotkała śmierć. Japońskie salony i saloniki wypełnia internacjonalny gwar. Czy w Warszawie Wokulskiego nie jest podobnie? Postęp i kapitalizm depczą tych słabych, biednych, mniej przedsiębiorczych. Z drugiej strony ci zaradni, ale i karierowicze zdobywają fortuny, wchodzą na salony. Pieniądze i wojna dumnie kroczą obok siebie. Biedny Stach uczy się tego angielskiego, by na końcu wypowiedzieć” Farawell, miss Iza, farewell”. Myślę, że ta walka przeszłości z nowoczesnością to most między tymi tekstami.

Rzekłam, że Lalki nie jest tam aż tak wiele. I dobrze! Imperium to także książka o Kiyoko, córce zbuntowanego samuraja, która ma notować każde słowo Ochockiego. I przyznam, że najcudniej czytało mi się właśnie te fragmenty, w których widziałam jedynie piękną Japonkę. Kiyoko zna smak słów, dotyka ich i potrafi wniknąć w ich sens i po tym wniknięciu i tak zawsze odpowie nam „Nie wiem”.

Spójrzcie na cudowny fragment:

fragment Imperium chmur, Jacek Dukaj, Wydawnictwo Literackie

Więcej o tym opowie sam Pan Dukaj(od 4:40): https://www.polskieradio.pl/8/3664/Artykul/2637955,Jacek-Dukaj-w-swiecie-ideogramow-Zobacz-WIDEO

Na koniec okładka https://www.youtube.com/watch?v=6hzerVsjBQ0&t=1s

Myślę, że uczniom, których interesuje Japonia, technika, czytają fantastykę, Imperium może się spodobać. Nie jest to najłatwiejsza lektura, bo wgryza się w relację między słowem a rzeczywistością, dużo tam polityki, ale najwięcej zatrzymań i „bycia tu i teraz”.

Może skuszą się Państwo na fragmenty?

Szczerze zachęcam do zapoznania się z tymi tekstami i do podsyłania ich naszym uczniom.

Wyróżnione
Opublikowany w Lekcje z wychowawcą

Ku przyszłości

Photo by Ali Pazani on Pexels.com

Czuję w edukacyjnych kościach, że ósmoklasiści coraz częściej nerwowo patrzą w przyszłość. Nie mówię tu jedynie o egzaminie, ale o tym, co stanie się potem… Który kierunek wybrać? Do której szkoły złożyć podanie? Co ja w ogóle potrafię? Gdzie moje miejsce? To zapewne kilka pytań, które poczynają kręcić się po młodej głowie.

Postanowiłam stworzyć dla nich małą przypominajkę, dotyczącą kompetencji przyszłości.

W prezentacji, którą można zobaczyć Tutaj, umieściłam:

  • refleksję o profesjach-dinozaurach,
  • wprowadzenie do kompetencji przyszłości,
  • ankietę, w której ocenimy swoje umiejętności (ponieważ ankietę, stworzoną w Mentimeterze dedykuję moi uczniom, nie znajdą Państwo w prezentacji odsyłacza do ankiety, ale polecam stworzyć własną (MENTIMETER i opcja Scales),
  • kilka rad na to, jak rozwijać umiejętności przyszłości,
  • na końcu prezentacji umieściłam Wyzwanie-uczniowie wybierają jedno zadanie, które realizują przez miesiąc. Po 30. dniach sprawdzimy, czy udało nam się rozwinąć pożądaną umiejętność.

Mam nadzieję, że stworzymy takie równanie:

prezentacja+wyzwanie+pomoc doradcy zawodowego+wycieczki po szkołach średnich=już się tak nie stresuję/wiem, dokąd zmierzać/utwierdziłem_am się w przekonaniu, że…./zaplanuję kolejne lata

Bardzo jestem ciekawa, jak Państwo pomagają ósmoklasistom zaplanować przyszłość. Zachęcam do wpisywania w komentarzach własnych pomysłów!

Wyróżnione
Opublikowany w Lekcja polskiego, Słowotwórstwo, zabawa

Słowny Oddział Ratunkowy 2.0

Rok temu stworzyłam prezentację Słowny Oddział Ratunkowy

Ortopedyczna konwencja miała ułatwić uczniom zrozumienie budowy wyrazów złożonych. W tym roku poszłam o krok dalej. Poprosiłam uczniów, aby na zajęcia przynieśli glinę oraz przyszli na lekcję w medycznych stylizacjach.

Dzień wcześniej stworzyłam z gliny kości-wyrazy, które siódmoklasiści próbowali złożyć za pomocą implantów (złożenie), połączyć w całość (zrost) lub pozostawić kość nietkniętą (zestawienie).

Lekcja I

1. Podzieliliśmy się na grupy. Oczywiście każda grupa musiała wymyślić nazwę swego oddziału. I tak padły nazwy: Oddział Aktów Zgonu, Oddział Amputacji. Brrr….

2. Każda grupa otrzymała 3 złamane kości-wyrazy.

Do każdej kości należało stworzyć kartę pacjenta

Pacjent: ( tutaj wpisywaliśmy wyraz, który otrzymaliśmy)

Diagnoza: rozpoznajemy wyraz złożony (zrost, złożenie lub zestawienie)

Leczenie: należy opisać działania, które uleczą naszego pacjenta (np. (ulepienie z gliny) i wszczepienie wrostka –o- (złożenie), połączenie (gliną) dwóch wyrazów podstawowych (zrost),  pozostawienie do zagojenia, podanie jedynie leków przeciwbólowych (zestawienie).

Lektura: podajcie tytuł utworu, który kojarzy się wam z tym wyrazem złożonym. Uzasadnijcie zdanie.

Na koniec lekcji na forum klasy omawialiśmy wyniki naszego leczenia.

Uleczona kość. Dodany przez uczniów wrostek -o-.

Lekcja II

1. Odwróciliśmy role. Uczniowie stworzyli pęknięte kości-wyrazy.

2. Następnie przekazali swoje kości innym oddziałom.

3. Znów oddziały pracują w grupie, tworząc kartę nowych pacjentów.

4. Ewaluacja.

Uczniowie lepią kości

Dlaczego uważam, że taka lekcja ma sens.

1. Możemy się pobrudzić.

2. Uczniowie w ciekawy sposób mierzą się z tematem słowotwórczym.

3. Możemy wykraść biologom szkielet i zrobić sobie z nim zdjęcie.

Warto wpaść ze stetoskopem!

Na koniec życzę Wam połamania wyrazów!

Wyróżnione
Opublikowany w Bez kategorii, Lekcja polskiego, Lekcje o języku

Żółta łódź wyrazowa

Photo by Anthony Shkraba on Pexels.com

Znacie te słynne kręgi, w które wpisuje się wyrazy o coraz szerszym zakresie? W samym środku treść jest najbogatsza. Szperając po starych ćwiczeniach, zawsze wyobrażałam sobie, że te kręgi to radar rodem z Polowania na Czerwony Październik.

I tak oto powstały marynistyczne lekcje o treści i zakresie wyrazu.

Lekcja pierwsza (potrzebne grafiki do tej lekcji możecie pobrać TUTAJ)

Po wstępniaku z tego, co nazywamy treścią, co zakresem wyrazu i pierwszym przykładzie, rozdałam uczniom wycięte łodzie podwodne. Poprosiłam, aby wkleili grafikę do zeszytu. Pierwszym zadaniem było wymyślenie nazwy tej łodzi. Rozmawialiśmy o skrótowcach, np. o ORP, USS itp.

Następnie uczniowie otrzymali grafikę radaru, którą również mieli wkleić do zeszytu.

Na koniec każde z nich wylosowało ciąg wyrazów, które nawiązywały do morskiej tematyki. Uczniowie musieli w odpowiednich miejscach radaru wpisać właściwy wyraz. Ten o najbogatszej treści w sam środek, natomiast wyraz o najszerszym zakresie w ostatnim kręgu.

W tle rozbrzmiewały szanty i „Yellow Submarine” 🙂

Wydrukowałam również miny głębinowe. Jeśli uczeń popełnił błąd, przyklejałam obok jego łodzi minę. Ach, ile emocji wywołały te wybuchowe znaczki.

Na koniec uczniowie uzupełniali kartę pracy, korzystając z Internetu. Wujek Google przydał się, gdy szukaliśmy wyrazów o najbogatszej treści (np. gatunków zwierząt).

Moja niespodzianka tej lekcji? Ósmoklasiści znają cudowną Szantę narciarską Artura Andrusa!

Lekcja druga

Czarnobrody i jego legenda.

Staram się, aby moje zajęcia zawierały ciekawostki z innych dziedzin, więc drugą marynistyczną lekcję poświęciłam opowieść o Czarnobrodym.

Tekst o tym „morskim diable” podzieliłam na fragmenty.

  1. Dzielimy klasę na cztery grupy. Każda grupa otrzymuje kartę pracy.
  2. Zadaniem każdej grupy jest: a) wymyślenie morskiej nazwy dla swej grupy, b) przeczytanie fragmentu o Czarnobrodym, c) wypisanie wytłuszczone wyrazu zapisują w mianowniku (to ułatwia im wyszukiwanie kolejnych wyrazów), d) na koniec wpisują dwa wyrazu-jeden o szerszym, drugi o węższym zakresie.
  3. Potem następuje omówienie dokonań każdej grupy. Na tablicy łączymy tekst w jedną całość (używając np. magnesów).
  4. Wspólnie tworzymy graficzną notatkę o Czarnobrodym i oglądamy fragment, osławionych już, Piratów z Karaibów

Obowiązkowo na lekcji włączamy szanty! Brak morskich opowieści może rozgniewać Posejdona!

Lekcja 3 (wszystkie materiały do lekcji znajdziecie TUTAJ)

Wiedziałam, że uczniowie bardzo dobrze zrozumieli to zagadnienie, jednak płynąc na fali ich zainteresowania tematyką marynistyczną, stworzyłam dla nich fabularyzowaną lekcję podsumowującą.

Dla każdej grupy przygotowujemy pociętą mapę.

Następnie uczniowie otrzymują stronę numer 1, tj. Wybrzeże Kości. Oczywiście w każdej z kart wycinamy poprawne odpowiedzi-to dla Was wskazówki, jak można opowiedzieć tę historię.

Gdy rozwiążą pierwsze zadanie, otrzymują kolejny fragment mapy. I tak dalej, aż rozwiążą ostatnie zadanie i otworzą skrzynię ze skarbami.

No to powiedzcie szczerze: jesteście wilkami morskimi czy może szczurami lądowymi!

Ahoj!

Wyróżnione
Opublikowany w Lekcja polskiego, lektury, Projekty

Wszystkie drogi prowadzą do „Quo vadis”

Wszystkimi drogami, ja-belfer, próbuję dotrzeć do uczniów, namówić ich, aby podążali ze mną. Tym razem podróżujemy z „Quo vadis” w plecaku. Droga to trudna, bo kocił łbów współczesny czytelnik Sienkiewicza znajduje wiele. My się jednak nie poddajemy i dzielnie wędrujemy.

Zawsze, gdy omawiam „Quo vadis”, staram się przekonać ósmoklasistów, że zmieniły się jedynie czasy. Rzymskie drogi, udeptane trakty, zastąpiliśmy betonem, ale tak naprawdę, my-podróżni wszystkich wieków, jesteśmy tacy sami. Tyrania nadal istnieje, wciąż szukamy miłości, wiekami stawiamy sobie Sienkiewiczowskie pytanie.

Poniżej umieściłam tematy, materiały, które miały przybliżyć tę powieść uczniom ósmej klasy, a których jeszcze nie widziałam w grupach, a więc zbiór moich pomysłów.

  1. Nauczyciel.

W mojej szkole 14 października wszyscy pięknie pracujemy przy tablicy. Wykorzystałam fakt, że był to DEN, więc rozmawialiśmy o roli nauczyciela. Z bliska oglądaliśmy św. Piotra i Petroniusza. Dwóch nauczycieli, ale od zupełnie innych zakamarków życia człowieka. Rozdałam uczniom karty, które możecie pobrać TUTAJ.

Następnie uzupełnialiśmy kartę:

a) przedmiot, którego uczyłby bohater

b) jaki miałby przydomek?,

c) jakie cechy postaci sprawiły, że był dobrym nauczycielem?,

d) uczniowie-kto słuchałby ich wykładów?,

e)zapisz przykładowy temat lekcji, który mógłby omówić na zajęciach.

Wiele dowiedziałam się o tym, kim jest dobry nauczyciel, a także dlaczego św. Piotr to dobry materiał na wuefistę 🙂

2. Amo, amare.

Drodzy nauczyciele, jeśli znacie słowo „shipować” i „crush„, jesteście gotowi na lekcję o miłości w ósmej klasie.

Ja od tych słów rozpoczęłam lekcję o miłości w Quo vadis: – Z kim Sienkiewicz zshipował Ligię? 🙂

Z Quo vadis przenieśliśmy się na serwis randkowy. Uczniowie wybierają postać, a następnie uzupełniają jej profil w serwisie „Amo”. Grunt to przypominać, by wcielili się w postać i tworzyli samochwałkę w 1. os. liczby pojedynczej 🙂 Kartę możecie pobrać TUTAJ.

3. Kiedy rodzi się zło?

Podzieliliśmy tablicę na dwie części. Na jednej zapisaliśmy „Przed spaleniem Rzymu”, na drugiej „Po pożarze Rzymu.

Padły pierwsze propozycje uczniów. Przed: chrześcijanie żyli spokojnie, po pożarze: prześladowania chrześcijan, mordy.

Natomiast każda taka krwawa karta historii to jedynie czubek góry lodowej, warto zastanowić się nad tym, co często umyka, zanurkujmy więc i sięgnijmy po emocje, złapmy w sieć nastroje społeczne.

Na początku skupiliśmy się na życiu codziennym Rzymian. Społeczeństwo rzemieślników i zwykłych obywateli musiało każdego dnia walczyć o byt, w pocie czoła pracować na to, aby godnie żyć. Ich domy, nie tak bogate, zazwyczaj drewniane, stanowiły jednocześnie dom, jak i warsztat pracy. W swych kramach, na gwarnych i zatłoczonych ulicach, spotykali kupców z innych światów, ich klientami byli również chrześcijanie, muzułmanie, żydzi. Wszyscy żyli obok siebie, nie wchodząc sobie w paradę. zapisaliśmy więc: tolerancja, praca, trudy życia codziennego itp.

Nagle Rzym płonie. Z 14. dzielnic ocalały zaledwie 4.

Po spaleniu Rzymu najmocniej ucierpieli chrześcijanie, ale skąd ta zaciekłość rzymskiego ludu? Dlaczego zrezygnowali z człowieczeństwa i ruszyli na wyznawców Jezusa? Przede wszystkim Rzymianie stracili dorobek całego życia. Dawna tolerancję zagłuszył głód i brak nadziei. Strach o przyszłość, brak zaufania do władcy-to tylko kilka emocji społecznych, które wpłynęły na losy chrześcijan i które stanowiły ukrytą część góry lodowej, która opowiada o tym, co stało się po pożarze Rzymu.

Następnie przyszedł czas na diagnozę współczesności. Dziś również mamy tyranów, apodyktycznych władców. Moi uczniowie od razu wskazali Kim Dzong Una i Koreę Północną. Rozmawialiśmy, w jaki sposób reżim blokuje dostęp do wolnych mediów, jak wygląda codzienne życie Koreańczyków z Północy. Co mnie cieszy, w tej dyskusji to ja byłam uczniem! Dowiedziałam się, że do internetu ma dostęp jedynie kilka osób, a domen internetowych mają jedynie 28. Tutaj znajdziecie więcej informacji, a także polecam Defiladę A. Fidyka (jest na YT).

Doszliśmy do ważnych wniosków: od wieków schemat działania tyrana, reżimów jest ten sam. O każdej porze i w każdym miejscu znajdzie się Neron ze swym dworem.

Ten film przyda się na tę lekcję (zwłaszcza pierwsze 10. minut): https://www.youtube.com/watch?v=Y5c5NAXAZtU&t=305s

4. Nasz nowy Rzym.

Rzym został odbudowany. Zaprosiłam moich uczniów do zaliczenia lektury Quo vadis.

Zadanie bardzo zaangażowało ósmoklasistów. Królowały projekty w The Sims, ale znalazło się i kilka programów do projektowania wnętrz. Moje zaskoczenie: uczeń stworzył zestaw w Lego, który śmiało możecie zamówić, kosztuje „jedynie” 3000 zł. 🙂 Poniżej wrzucam kilka zdjęć moich uczniów (dzięki Avalour i Stasiu, że się z nami nimi podzieliliście)

Miłego omawiania Quo vadis!

Wyróżnione
Opublikowany w Bez kategorii, Lekcja polskiego

Leśne lekcje

Od kiedy przeczytałam serię artykułów o życiu drzew, a potem publikację Sekretne życie drzew Petera Wohllebena, wreszcie wystąpienia Suzanne Simard, zmieniło się moje postrzeganie leśnych ostępów. Już na zawsze pożegnałam się z myśleniem w kategoriach, że las to tło do moich rozmyślań, że jest jedynie pięknym krajobrazem, miejscem, gdzie zbieram grzyby. Las to mój nauczyciel, od niego uczę się przyjaźni, cierpliwości, bycia tu i teraz.

1. Opowiadanie o lesie, w którym główny bohater jest drzewem. (Po przeczytaniu ciekawostek o drzewach uczniowi łatwiej jest wczuć się w bohatera). 

2. Reklama społeczna o ratowaniu lasów naturalnych.

3. Lekcja o personifikacji (Gdyby drzewa mogły mówić).

Jak połączyć las z j. polskim? Zbliża się Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego, więc swoje lekcje z siódmą klasą oprę na drzewach.

Stworzyłam prezentację (KLIK, KLIK w której przekonuję, że warto podążać śladem drzew. 

Poniżej lista kilku pomysłów na lekcje:

Klasy VII-VIII

1. Drzewa w literaturze –  tutaj znajdą Państwo prezentację dla klas VII-VIII PREZENTACJA (w bonusie zadania: Opisz krótko wydarzenia i postaci związane z drzewami, które widzisz w prezentacji. Rola przyrody w tekstach literackich – rozmowa. Wyobraź sobie, że Izba Leśna planuje ściąć lipę w Czarnolesie. Napisz opowiadanie, w którym Jan Kochanowski będzie walczył o swoje drzewo).

2. Drzewo genealogiczne słów- ćwiczenia ze słowotwórstwa, tj. rodzina wyrazów także wyrazu drzewo.

3. List otwarty do Ministerstwa Środowiska z apelem o zaprzestanie wycinki lasów.

To zaledwie kropla w morzu pomysłów. A może Państwo mają ciekawe pomysły na wykorzystanie leśnych mądrości? Zapraszam do dzielenia się pomysłami!

To ja już pójdę, do lasu…

Opublikowany w Bez kategorii

Narodowe Święto Radości

Photo by Kaboompics .com on Pexels.com

Przed nami 11 listopada. Gdy byłam uczennicą, ten dzień kojarzył mi się z:

a) stresem-zawsze musiałam deklamować wierszyk,

b) z nudą.

Jako nauczyciel chciałabym uniknąć ziewania podczas tego święta. Tak przecież opisywano ten dzień:

Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma „ich”. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili. (…) Cztery pokolenia nadaremno na tę chwilę czekały, piąte doczekało. (…)-źródło: wikipedia.

11 listopada to idealny czas, by mówić o radości, aby wspólnie spędzić czas i razem zaplanować współczesne oblicze Polski.

Poniżej znajdziecie kilka moich pomysłów, jak uczcić 103. rocznicę odzyskania niepodległości:

  1. Maraton językowy „Dla Niepodległej”.
  2. Akademię szkolną w działaniu (uwaga: nie zabraknie tam także łyżeczki gorzkiego syropu, bo o Ojczyźnie należy mówić nie tylko cukierkowo, ale przede wszystkim prawdziwie, bo tylko wtedy możemy coś zmienić).

WAKELET

Już dziś życzę nam wszystkim radosnego Narodowego Święta Niepodległości!

Opublikowany w Bez kategorii, Lekcje z wychowawcą

Snotka o mnie prawdę Ci powie….

Photo by Pixabay on Pexels.com

Czwartoklasiści nie mają łatwo. Nowe przedmioty, nowa klasa. Tworząc materiały na Dzień Kropki, wpadłam na pomysł pierwszej lekcji, o takiej integracyjnej dla wychowawców klas czwartych, która (nomen omen) będzie krążyć wokół snotek.

Opublikowany w Lekcja polskiego

Wędrówka na Księżyc

A gdyby tak rozpocząć rok szkolny inaczej… Lubię, gdy razem z uczniami patrzymy na świat z innej perspektywy. Najczęściej burzymy stereotypowe lekcje, zaskakując materiałem, formą ćwiczeń. Ja lubię zaskakiwać uczniów naukowymi mezaliansami: łączyć j. polski z biologią, chemią. Teraz czas na moją ulubioną –nomię, astronomię!

„Wyszkolę cię w jeden księżyc!”

7 września zaproponuję ósmoklasistom, abyśmy zastąpili kalendarz gregoriański księżycowym! Nasza, niemal miesięczna, praca będzie kręcić się zgodnie z fazami Srebrnego Globu.

Księżyc kręci się wokół Ziemi. Podróżuje po niebie. Naszą Ziemią stanie się topos homo viator, a my niczym te księżyce, będziemy kręcić się wokół podróży, wędrówki, tułaczki.

Uczniowie każdego dnia będą sprawdzali, w której fazie znajduje się Księżyc i zamalowywali odpowiednio koło w kalendarzu, który dla nich przygotowałam. Moim zdaniem to ciekawy pomysł, by zwrócić uwagę na to, co umyka nam w codziennym życiu. Może ktoś z nich częściej będzie spoglądał w niebo?

Gdy przyjdzie pełnia: podsumujemy tę pełnię zdobytych wiadomości/umiejętności. Uczniowie zaplanują swoje prace projektowe (zazwyczaj dział, daną część materiału kończymy projektem): podzielą się na grupy, ustalą tematykę pracy.

Potem księżyc maleje, chudnie: to czas, aby uczniowie w zaciszu swoich domów mogli pracować nad projektem, to również dni, podczas których mogą o wszystko zapytać, poradzić się nauczyciela.

Następny nów (6 października): to czas nowego Księżyca, podsumowania. Uczniowie zaprezentują swoje prace, dokonają samooceny.

Jeśli was zaciekawiłam, kliknijcie tutaj. W prezentacji znajdziecie uczniowski kalendarz do uzupełnienia, przydatne linki, a także mój rozkład jazdy.

A tutaj propozycja projektu o podróżowaniu:

Wybierz temat, który ci odpowiada, zmodyfikuj moją propozycję lub zaproponuj własną (motyw przewodni twojej pracy: podróż, wędrówka, tułaczka).

Następnie szperaj, szukaj, pogłębiaj swą wiedzę, na temat, który wybrałeś/aś.

Zastanów się, w jakiej formie chcesz opowiedzieć klasie o tym, czego się dowiedziałeś/aś (np. za pomocą jakich narzędzi, multimediów chciałbyś/chciałabyś zaprezentować swoje wnioski?).

 Na koniec zaprezentujesz klasie efekty swoich poszukiwań.

Propozycje tematów:

Podróż w (pop)kulturze.

Podróż w języku. Związki frazeologiczne, związane z podróżowaniem.

Podróż w głąb siebie.

Podróż w filmie.

Jeśli podróżować, to tylko ekologicznie!

Literackie podróże.

PS Znacie zespół „Księżyc”? Cudownie się ich słuchało, pracując nad projektem.

Opublikowany w dekoracje

Nasza droga

Zbliża się początek roku szkolnego. Zapewne w wielu szkołach za chwilę padnie hasło, które mrozi mi krew w żyłach „gazetka klasowa”. Brrr, dla takiego beztalencia jak ja to wielkie wyzwanie 😀 Może ktoś z Was również boryka się z tym problemem? Podsyłam dekorację z zeszłego roku, znaki drogowe do zawieszenia w klasie, na korytarzu.

https://drive.google.com/file/d/1cvjE6nSr_BI-OYjpF3RMAiRB2zW-6mSS/view?fbclid=IwAR39tS83m5CDsH72SyV3L-4ba-kquifmmtnxXVomqd2_JCTKozeKzYKXYbY

Opublikowany w Lekcja polskiego, Pamięć, Poeci, poezja

Byłeś jak drzewo

Pamiętam, gdy w gimnazjum poznałam „Elegię o [chłopcu polskim]”… Nauczyłam się tekstu na pamięć w ciągu kilku chwil, a potem te młodzieńcze wzruszenia, chęć walki o wolność… Sami wiecie. A teraz jestem już starsza i wiem, że nie chcę trzymać Baczyńskiego na półce „Wojna”. Baczyński dla mnie to także las, zwierzęta i przepływ form. To macierzyństwo i podróże. Och, kosmos (o którym tak często pisał poeta) odczytań!

Dla mnie sam poeta jest drzewem. O drzewach tyle pisał. Postanowiłam ukazać jego życie jako cykl życia drzewa, cykl przerwany nie przez naturę, ale człowieka. Siódmoklasiści poznali Baczyńskiego od ziarenka po powalony pień, by na końcu spojrzeć w niebo. Tutaj prezentacja i karta pracy: https://view.genial.ly/607fcb274298ce0d07464abe/interactive-content-byles-jak-drzewo

Notatka siódmoklasistki

Z klasą szóstą omówiliśmy dwa utwory

  • „Drzewa”, pokazując, że Baczyńskiego można, a nawet trzeba odczytywać w szerszej perspektywie 🙂 Ekologiczną lekcję znajdziecie tutaj: https://view.genial.ly/60805c8ffef9b60d2c50e174/interactive-content-baczynski-wciaz-aktualny-drzewa
  • „Kołysankę”. Poprosiłam uczniów, by na zajęcia przynieśli kartkę A4 z bloku technicznego, którą a) w domu pomalują kredkami świecowymi (im więcej kolorów, tym lepiej), b) zamalują pokolorowaną kartkę grubą warstwą czarnej farby (aby pokryć całą kartkę i aby otrzymać najlepszy efekt-dobrze, by położyć kilka warstw czarnej farby), c) na lekcję przyniosą tę kartkę i cyrkiel. Po wysłuchaniu utworu w wykonaniu cudownych Meli Koteluk i Kwadrofonik, rozmawialiśmy o obrazach poetyckich, o pięknie nocy… Następnie uczniowie mieli wydrapać wybrane obrazy poetyckie. I tak, jak w wierszu, z atramentu nocy wyłaniają się fosforyzujące zwierzęta, tak z naszej kartki wyszły kolorowe stworzenia. „Nie bój się nocy”, spójrz w jej głębię.
rozpoznacie, które obrazy wydrapał uczeń? 🙂

A na koniec, podsumowując drzewne lekcje, zasadziliśmy w szkolnym ogrodzie jabłoń „Baczyński”, by pamięć o poecie rosła razem z nami, byśmy po latach skosztowali soczystych owoców poezji!

jabłoń „Baczyński”- żywy pomnik

Dodam tylko, że wszelkie lekcje zrealizowaliśmy w ramach projektu „Baczyński”, którego organizatorką jest pani Agata Karolczyk-Kozyra.